Toyota

ogłoszeniaceny używanychwiadomościdealerzyforumczęściksiążkilinkiopiniedekoder VIN
  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Regulamin    Grupy    Czat    Rejestracja 
  Profil    Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości    Zaloguj    iboi - ogłoszenia

( Toyota Corolla ) Toyota Corolla E12 D4D 2.0 90KM, 2004r. - Losowa utrata mocy



 
postów na stronie: 10 20 50
   Forum TOYOTA Forum Strona Główna -> ( Toyota Corolla ) Porady, problemy techniczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arthurfin

Czytelnik



Dołączył: 15 Kwi 2019
Posty: 1
Skąd jesteś (miejscowość / region): Mayenne/FR
Posiadane auto: Toyota Corolla E12 D4D 2.0 90KM, 2004
Piwa: 0/0
Wysłany: Pon 15 Kwi 2019, 23:35
Temat postu:

Toyota Corolla E12 D4D 2.0 90KM, 2004r. - Losowa utrata mocy


Witam

A więc, od około dwóch lat posiadam Toyotę Corollę E12 z silnikiem 2.0 90KM z 2004 roku, od momentu kupna miałem pewien problem który zaraz opiszę, jednak na początku nie był on tak uciążliwy jak teraz z biegiem czasu.

Auto to od zawsze miało dziwną bolączkę "tracenia mocy" w losowych momentach. Problem wygląda tak, że w momencie dodawania gazu na np. trzecim biegu w celu wbicia czwartego auto przyspieszało, było wyraźnie czuć moment w którym turbo robi swoje, ale czasami sporadycznie pomimo dodawania gazu auto traciło tą moc z turbo i przyspieszało jak na normalnych obrotach bez uturbienia. Przykładowo:

Trzeci bieg, 50km/h, około 2000 obrotów -> zaczynam przyspieszać w celu wbicia czwórki do około 70-80km/h, nabieram obroty, 2300-2500 obrotów czuję, że turbo zaczyna robić robotę i tak do 2800 obrotów, auto nagle traci moc z turbo i przyspiesza dalej w wolnym tempie aż do około 3000 obrotów, tutaj turbo znowu zaczyna działać i znowu czuć, że ciągnie. Mam około 3300 obrotów i turbo znowu pada, po kilku sekundach ponownie się włącza i tak na okrągło.

Działa to trochę jak na zasadzie przełącznika światła w pokoju, problem nie występuje zawsze, raz od dwójki do piątki wyraźnie czuć moc bez przerw a czasami gdy trzeba coś wyprzedzić auto pomimo redukcji nie oddaje mocy, dodaję gazu pomimo braku mocy dopiero po chwili turbo odpala ale co z tego skoro zaraz znowu się wyłącza.

Czasami manipulacja gazem i redukowanie biegów pomaga, ale zdarzało mi się, że auto pomimo mocne redukcji i "świeżego startu" dalej toczyło się jak zwykłe 2.0 bez turbo.

Problem dość długo ignorowałem ponieważ posiadanie tej ekstra mocy nie było dla mnie jakimś wielkim priorytetem, ważne dla mnie było, żeby dojechać z miejsca na miejsce, do dnia dzisiejszego - dziś miałem bardzo dziwną sytuację i nie za bardzo wiem co powinienem zrobić ponieważ moja wiedza o autach i mechanice jest nikła.

Dziś jadąc autem zauważyłem, że na czwartym i piątym biegu totalnie nie miałem mocy, prędkości nabierałem bardzo powoli (z 90 do 110 w ciągu około 20 sekund), manipulowałem gazem, biegami i nic nie pomagało, ostatecznie w tym bardzo wolnym tempie osiągnąłem te 110km/h jednak po około 5 sekundach od tego osiągnięcia zaświeciła mi się lampka od silnika, puściłem gaz i obserwowałem co się dzieje, lampka po około 10 sekundach zgasła więc dodałem gazu ponownie, przez chwilę wszystko było okey, nadal bez turbo ale jechał. Naglę wskazówka od temperatury w dosłownie jedną sekundę z połowy powędrowała do samej góry, auto natychmiast zatrzymałem na poboczu, zajrzałem pod maskę a chłodnica cała upaprana chyba płynem chłodniczym który trochę wydostawał się przez rurkę od nadmiaru a trochę gdzieś spod chłodnicy, pod samą chłodnicą ogromne koryto jakiegoś płynu, silnik z prawej strony od maski cały uciapany (chyba olejem) i stoję w miejscu, czekałem aż ostygnie, wróciłem do domu i zacząłem dumać, wydumałem tyle, że auto muszę jakoś sprowadzić bo rozkraczyło się 6km od mojego domu, postanowiłem zaryzykować i nabrałem wody w butelki, zalałem chłodnicę wodą bo tylko to miałem na tamten moment a wszystkie sklepy dawno zamknięte. Weszło 1.5l wody a w zbiorniku przez kurek nie widać nic, czyli jeszcze dużo brakowało. Mimo tego wsiadłem, odpaliłem i zacząłem powoli jechać, temperatura w normie, standardowa połowa na wskaźniku jednak przy każdej próbie dodania gazu trochę mocniej wskazówka od temperatury unosiła się do przed ostatniej przed oznaczeniem H, więc powoli auto sprowadziłem do domu i póki co tak jak jest zostawiłem, moim pytaniem jest czy mieliście kiedyś podobny problem lub czy po prostu wiecie jak go rozwiązać bez zostawiania 500 euro u mechanika.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
   Forum TOYOTA Forum Strona Główna -> ( Toyota Corolla ) Porady, problemy techniczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1
Ogłoszenia sprzedaży - Toyota Corolla »

Opinie o samochodach Toyota Corolla - testy użytkowników »


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Popularne dyskusje w dziale: ( Toyota Corolla ) Porady, problemy techniczne


Toyota

Auris

23 900

2007r.

156 898 km

śląskie

Toyota

Avensis

26 900

2007r.

142 123 km

śląskie

Toyota

Aygo

7 800

2005r.

170 000 km

pomorskie

Toyota

Corolla Verso

12 900

2006r.

187 000 km

pomorskie

Toyota

Prius

28 900

2011r.

290 000 km

mazowieckie





Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group



Partnerskie fora dyskusyjne: Avensis Forum   



Serwis partnerski portalu www.auto.plSamochody to nasza pasja
Copyright © Profit 2003 - 2019 Created by idealneT and OM System