Toyota

ogłoszeniaceny używanychwiadomościdealerzyforumczęściksiążkilinkiopiniedekoder VIN
  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Regulamin    Grupy    Czat    Rejestracja 
  Profil    Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości    Zaloguj    iboi - ogłoszenia

( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy



 
postów na stronie: 10 20 50
   Forum TOYOTA Forum Strona Główna -> ( Toyota RAV-4 ) Porady, problemy techniczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WojtekCTL

Czytelnik



Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 3
Skąd jesteś (miejscowość / region): Starachowice
Posiadane auto: Toyota RAV4, 2.0VVTi SOL, 2003, 1AZ-FE
Piwa: 0/0
Wysłany: Nie 22 Lis 2015, 22:42
Temat postu:

Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


W 2013 r zakupiłem RAV4 ze stanem licznika 147000 km (udokumentowany).
Po kilku tygodniach założyłem instalację LPG z lubryfikacją, koszt ponad 3000zł.
Instalacja i auto regularnie przeglądane, silnik pracował bez zarzutu wręcz rewelacyjnie na benzynie jak i na LPG.
Po przejechaniu 47000 km, jadąc więcej niż 110 km/h zaczęło wyrzucać płyn ze zbiornika wyrównawczego.
Gdyby jeździć nie przekraczając "setki" można by nawet nie wiedzieć o usterce z tym, że co kilkanaście dni trzeba by dolać trochę płynu do chłodnicy.
Udałem się do (według obiektywnych opinii) jednego z lepszych warsztatów gdzie sprawdzono i potwierdzono obecność spalin w układzie chłodzenia.
Uzyskałem wycenę a zakres usługi obejmował kompletną naprawę głowicy silnika, wymianę uszczelek głowicy, kolektorów itd.
Czas naprawy oceniono na 7 dni.
Po upływie 7 dni, udałem się osobiście do warsztatu a tam otrzymałem informację, że naprawa się przedłuży, ponieważ pomiędzy drugim a trzecim cylindrem w bloku silnika są zerwane 2 gwinty, nie podali przyczyny tego uszkodzenia, nie widziałem tego czy tak było faktycznie.
Ostatecznie po 3 tygodniach odebrałem auto z naprawy otrzymując fakturę VAT opiewającą na kwotę kilkaset złotych większą niż zakładano a dokładnie na 1680zł.
Poinformowano mnie, że gwinty naprawiono , wstawiono 2 HeliCoil-e.
Odniosłem wrażenie, że silnik przed tą naprawą pracował lepiej niż po naprawie, zdarzało się szarpanie przy ruszaniu ze skrzyżowań ale gdy to zgłosiłem w warsztacie po 2-3 dniach uzyskałem odpowiedź, że "musi się wszystko ułożyć po naprawie".
Dokładnie 2 miesiące i 3 dni od naprawy i przejechaniu w tym czasie 3200km, auto nagle straciło moc a zdarzyło się to niestety w drodze powrotnej 130 km od domu.
Zatrzymałem się na pasie awaryjnym i po chwili zobaczyłem wydostający się dym spod maski silnika, otworzyłem maskę silnika a że było to już po zmroku, pierwszy rzucił mi się w oczy świecący, rozgrzany do czerwoności kolektor wydechowy oraz gryzący dym palącego się oleju.
Postanowiłem w takiej sytuacji pod żadnym pozorem nie uruchamiać silnika a pojazd pojechał na lawecie do domu.
Następnego dnia zadzwoniłem do w/w warsztatu z informacją co się wydarzyło.
Osoba, z którą rozmawiałem telefonicznie powiedziała, że mam normalnie uruchomić silnik i przyjechać do warsztatu na oględziny.
Przed odpaleniem silnika postanowiłem zajrzeć pod maskę.
Wyciągnąłem miarkę oleju i tu niespodzianka, brak śladu oleju na miarce. Musiałem dolać 1 litr oleju silnikowego dopiero wtedy pojawił się na miarce w połowie pomiędzy MIN a MAX.
Stwierdziłem też brak płynu chłodniczego w zbiorniku wyrównawczym i w chłodnicy.
Jak się okazało musiałem dolać 2,5 litra płynu !!!
Po tym z dużymi problemami uruchomiłem silnik, w tym samym momencie zobaczyłem na desce rozdzielczej świecącą żółtą kontrolkę z symbolem silnika.
Po chwili pracy silnika, w głowicy słychać było co jakiś czas metaliczne stukanie, które co pewien czas ustawało by potem znów się pojawić.
Mimo to, tak jak kazano, z wielkim trudem pojechałem do serwisu.
W warsztacie poinformowałem o tym, że konieczne było uzupełnienie oleju i płynu chłodzącego.
Po badaniu komputerem, oraz oględzinach ujawniono dymienie silnika z miarki oraz wlewu oleju, problemy z 2 i 4 cylindrem, prawdopodobnie stukający zawór.
Pan kierownik stacji obsługi poinformował mnie, że bez demontażu głowicy nie można jednoznacznie ustalić usterki.
Stwierdził też, że na obecną chwilę nie ma możliwości przeprowadzić naprawy mojego pojazdu, ponieważ mechanik, który się na tym zna jest na zwolnieniu lekarskim i będzie w pracy prawdopodobnie za około 3 tygodnie (warsztat zatrudnia kilkanaście osób).
Ku mojemu zdumieniu powiedział abym normalnie jeździł tym pojazdem po mieście do czasu powrotu mechanika z L-4, stwierdzając, że już gorzej nic się nie stanie. Zasugerował też delikatnie, że jak nie chcę czekać to żebym wykonał naprawę w innym warsztacie.
Widząc lekceważącą postawę właścicieli, jeszcze tego samego dnia wysłałem do nich pisemną reklamację.
Po tygodniu otrzymałem odpowiedź z podaniem numeru ich polisy OC i propozycją kontaktu z ich ubezpieczycielem w tej sprawie..
Na tym kontakt z w/w warsztatem się zakończył.
Zgłosiłem szkodę do ich ubezpieczyciela, ten wysłał rzeczoznawcę, który to zlecił dodatkowe oględziny w postaci demontażu głowicy.
"Sekcja zwłok" wykazała, że naprawiany gwint w bloku był tylko jeden (pieniądze wzięli za dwa gwinty), niepalenie na 2 cylindry oraz, że od początku tej feralnej naprawy nie było poprawnego spalania.
Niestety kolejne dwie śruby "zaznaczam, inne niż poprzednio naprawiane" podczas demontażu odkręciły się dosłownie palcami.
Nieoficjalna przyczyna ( do tej pory ubezpieczyciel uchyla się od przedstawienia mi opinii rzeczoznawcy ) nie zastosowanie nowych śrub do montażu głowicy.
Rzeczoznawca sporządził kosztorys na "śmieszne pieniądze".
Dziś mija 30 dni na zlikwidowanie szkody ale ubezpieczyciel twierdzi, że nie może wydać decyzji bo warsztat nie odpowiada na ich pismo o zajęciu stanowiska w tej sprawie.

Przepraszam za elaborat ale może to być pomocne dla tych, którzy będą w podobnej sytuacji jak moja, wszak to podobno wada fabryczna tych silników.

Naprawiać te zwłoki czy kupić używany silnik (słupek silnika) ? przecież może to wszystko być przegrzane i sytuacja się powtórzy...
Czym różni się 1AZ-FE od 1AZ-FSE, czy można zamienić "miejscami" ?
Czy 1AZ-FE z Avensis z automatyczną skrzynią biegów będzie pasował do mojej "Ravki" ?

Pozdrawiam wszystkich wytrwałych czytających.
Powrót do góry
the_bart123

Przyjaciel Portalu



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 476
Skąd jesteś (miejscowość / region): Znin
Posiadane auto: Toyota RAV4 2001 1.8 NV
Piwa: 14/85
Wysłany: Pon 23 Lis 2015, 13:15
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


eh - jak ja mam jechac na wymiane oleju do mechanika to juz mam gesia skorke ze cos bedzie nie tak :/

A jak mialby robic mechanik przy silniku to tak takbym mial samochod wyslac na zlom :/

A juz wogole jest masakra jak samochod jest nowym rocznikiem (tony nowych technologii i elektroniki) wtedy ci domorosli mechanicy to juz wogole sa zamotani - i KOMPLETNIE nie wiedza co roobia.
Powrót do góry
tak299

Czytelnik



Dołączył: 14 Mar 2015
Posty: 1
Skąd jesteś (miejscowość / region): Żyrardów
Posiadane auto: Ford Focus 1.6 TDCi 90km
Piwa: 0/0
Wysłany: Pią 04 Gru 2015, 21:54
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


1AZ-FE z Avensis z automatyczną skrzynią biegów będzie pasował
Powrót do góry
spik (wp kontakt)
wojciech333

Dyskutant



Dołączył: 26 Wrz 2013
Posty: 75
Skąd jesteś (miejscowość / region): lubelskie
Posiadane auto: Sharan116KM AUY 05.lubRav4II 1.8
Piwa: 3/0
Wysłany: Wto 08 Gru 2015, 13:43
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


Poszukaj całego silnika bez osprzętu z ciśnieniem 12atm.na każdym cylindrze,albo napraw ten silnik i sprzedaj samochód.Coś szybko stała się ta awaria Question może mieszanka na gazie była za uboga.Dbałeś o wymiane filtrów gazu i regulacje instalacji?Kiedy przed zdarzeniem ostatnio byłeś u gazownika?Dopytuje bo rozmawiałem z kolesiem który zrobił na gazie 250tyś.km.i gania dalej choć wszyscy wiedzą że te silniki nie bardzo lubią gaz.
Powrót do góry
nicoterra33

Czytelnik



Dołączył: 11 Cze 2018
Posty: 2
Skąd jesteś (miejscowość / region): rz
Posiadane auto: rav4
Piwa: 0/0
Wysłany: Pon 11 Cze 2018, 16:58
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


U mnie to samo
LPG w tym silniku to jakies nieporozumienie, juz 3 raz wyrwało szpilki z bloku silnika i nie mam juz siły do tego trupa
Chyba wymienie cały silnik i sprzedam :(
Powrót do góry
Reklama








Wysłany: Pon 11 Cze 2018, 16:58
Temat postu:

reklama


Powrót do góry
alienspl

Stały Bywalec



Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 125
Skąd jesteś (miejscowość / region): żagań
Posiadane auto: Toyota, Rav4, II , 2.0 D4D, 2002r.
Piwa: 5/13
Wysłany: Wto 12 Cze 2018, 17:15
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


bo samochody produkowane sa z przeznaczeniem na benzyne ,haha a nie gowniany gaz
Powrót do góry
Mech toyoty

Przyjaciel Portalu



Dołączył: 28 Cze 2011
Posty: 421
Skąd jesteś (miejscowość / region): wrocław
Posiadane auto: vplvo xc90 ,auris 1.4d mmt swift mmt
Piwa: 43/0
Wysłany: Wto 12 Cze 2018, 21:52
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


naprawiam silniki toyoty wiele lat i to jest silnik którego nie ruszam ,po prostu to jest wada tych silników,mechanicy którzy znają toyotę wiedzą że wyjdą gwinty bo w az to normalka ,zawsze uprzedzam klienta o tym i podejmuję naprawę tylko wtedy kiedy klient sam odda blok do naprawy poniewasż nie znalazłem nikogo kto to dobrze robi i da gwarancję że szpilki nie puszczą pozdr
Powrót do góry
nicoterra33

Czytelnik



Dołączył: 11 Cze 2018
Posty: 2
Skąd jesteś (miejscowość / region): rz
Posiadane auto: rav4
Piwa: 0/0
Wysłany: Czw 14 Cze 2018, 15:54
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


Mech toyoty napisał:
naprawiam silniki toyoty wiele lat i to jest silnik którego nie ruszam ,po prostu to jest wada tych silników,mechanicy którzy znają toyotę wiedzą że wyjdą gwinty bo w az to normalka ,zawsze uprzedzam klienta o tym i podejmuję naprawę tylko wtedy kiedy klient sam odda blok do naprawy poniewasż nie znalazłem nikogo kto to dobrze robi i da gwarancję że szpilki nie puszczą pozdr


przy drugim "padzie" w akcie desperacji wszystkie otwory w bloku silnika rozwiercilem i nagwintowałem na śruby fi14 (ogromne, z ciezarowego MAN-a)
mimo to po 15kkm wyrwało
twoim zdaniem blad konstrukcyjny jest w głowicy czy w materiale bloku silnika?

czy jest mozliwosc SWAP-u silnika na inny (model/pojemnosc) w tyj generacji?
Powrót do góry
WojtekCTL

Czytelnik



Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 3
Skąd jesteś (miejscowość / region): Starachowice
Posiadane auto: Toyota RAV4, 2.0VVTi SOL, 2003, 1AZ-FE
Piwa: 0/0
Wysłany: Sob 16 Cze 2018, 20:32
Temat postu:

Re: ( Toyota RAV-4 ) Długa, niekończąca się historia wymiany uszczelki głowicy


Kontynuując mój post z przed kilku lat Smile ubezpieczalnia warsztatu umyła ręce a właściciel warsztatu zwrócił mi pieniądze za naprawę pomijając części, które dało się użyć powtórnie.
Kupiłem używany silnik z anglika (udokumentowany przebieg 153000 km, 96000 mil) za 3500 zł, zamontowałem koszt 1000 zł przekładka.
"Nowy" silnik pracował jak w zegarku szwajcarskim, po wymianie silnika drobiazgowa regulacja mapy LPG w wyspecjalizowanym warsztacie montażu instalacji LPG.
Po przejechaniu 14000 km zaczęły się pojawiać jakieś zgrzyty, stuki, puki, aż przy 16000 km pewnego dnia zaczął potężnie dymić (odpowiedni olej silnikowy wymieniany na czas co 10000 km).
Diagnoza u wysokiej klasy mechanika (mam z nim kontakt do dziś) urwany kawałek tłoka na 4-tym cylindrze.
Może od LPG może nie, silnik 2,0 VVTi 1AZ-FE to jedno wielkie nieporozumienie.
Sprzedałem RAV-4 w takim stanie uszkodzonym, kupił Ukrainiec za 11500 zł i stwierdził, że pojeździ aż się rozleci a potem wymieni silnik.
Jedna moja rada sprzedać dziadostwo i nigdy więcej nie popełniać tego błędu. Jakakolwiek Toyota do 2000 roku TAK, powyżej NIE !!!
Pozdrawiam
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
   Forum TOYOTA Forum Strona Główna -> ( Toyota RAV-4 ) Porady, problemy techniczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1
Ogłoszenia sprzedaży - Toyota RAV-4 »

Opinie o samochodach Toyota RAV-4 - testy użytkowników »


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Popularne dyskusje w dziale: ( Toyota RAV-4 ) Porady, problemy techniczne


Toyota

Yaris

12 500

2007r.

250 000 km

pomorskie

Toyota

Corolla

15 400

2005r.

125 750 km

lubelskie

Toyota

Aygo

11 900

2008r.

85 000 km

wielkopolskie

Toyota

Avensis

21 500

2007r.

169 000 km

mazowieckie

Toyota

Prius

52 200

2015r.

85 500 km

mazowieckie





Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group



Partnerskie fora dyskusyjne: Avensis Forum   



Serwis partnerski portalu www.auto.plSamochody to nasza pasja
Copyright © Profit 2003 - 2018 Created by idealneT and OM System